Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
168 postów 3534 komentarze

Rozliczmy specsłużby i wymiar sprawiedliwości

Krystyna Trzcińska - projektant/programista komputerów

Obowiązek Dowodu Osobistego, dla wybudzonych ze śmierci

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy mamy do czynienia z kwalifikowanym zaniechaniem obowiązku, wydania Dowodu Osobistego, dla wybudzonego ze śmierci fizyka jądrowego - dr hab. Andrzeja Trzcińskiego? Jeśli tak, to w jakim celu?


W związku, z faktem, skutecznego wybudzenia Andrzeja Trzcińskiego ze stanu śmierci, żądam od właściwych władz okupacyjnych Lechii, obecnie zwanej Polską, oficjalnego przywrócenie dr hab. Andrzeja Trzcińskiego do życia, poprzez zwrot Jemu posiadanego Dowodu Osobistego, a tym samym umożliwienia z prawa naturalnego, czyli prawa do posługiwania się swoim Imieniem i Nazwiskiem rodowym i prawa do korzystania ze swojej wypracowanej w Polsce emerytury.

Kim jest wzmiankowany w tytule artykułu dr hab. Andrzej Trzciński, oprócz tego że jest z wykształcenia i z racji wykonywanej pracy zawodowej – fizykiem jądrowym – adiunktem, obecnie być może posiada tytuł zawodowy - badacz/asystent?

Jeden z najlepszych fizyków jądrowych zmartwychwstał 13 dnia - Krystyna Trzcińska - NEon24.pl

Dr Andrzej Trzciński fizyk jądrowy zachyla czasoprzestrzeń - Krystyna Trzcińska - NEon24.pl

Wobec dr hab. Andrzeja Trzcińskiego, jako ofiary chazaro/masonerii, jest łamane nie tyko prawo naturalne, czyli prawo do posiadania Imienia i Nazwiska rodowego ale i prawo chazaro/masońskiego okupanta Lechii, obecnie zwanej Polską, o czym oględnie poniżej:

Zgodnie z art. 34 ust. 1 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych, osoba będąca obywatelem polskim i zamieszkała w Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązana posiadać dowód osobisty od ukończenia 18 roku życia. W myśl zaś art. 37 ust. 1 ww. ustawy w dowodzie osobistym zamieszcza się m.in. następujące dane: nazwisko, nazwisko rodowe i imię (imiona).

Andrzej Trzciński, jako pełnoletni obywatel polski, zamieszkały w Polsce, ma obowiązek posiadać dowód osobisty, zaś niezbędnym elementem tego dokumentu jest określenie imienia i nazwiska posiadacza, to posiadanie tegoż rodowego imienia i nazwiska, jest obowiązkowe na obszarze RP.

W odniesieniu do wszystkich osób stale lub czasowo przebywających na obszarze RP, bez względu na ich obywatelstwo i wiek obowiązek ten wynika m.in. z art. 11 ust. 1 i 12 ust. 1 w zw. z art. 44a ust. ustawy o ewidencji ludności. W myśl tych przepisów osoba stale lub czasowo przebywająca w określonym miejscu obowiązana jest dopełnić tzw. obowiązku meldunkowego, w ramach tegoż obowiązku musi wskazać m. in swoje imię i nazwisko.

Obowiązek posiadania imienia i nazwiska wynika także z przepisów regulujących prawo aktów stanu cywilnego, każdy taki akt od chwili aktu urodzenia przez małżeństwo aż po zgon musi mieć wpisane imię i nazwisko, wyjątkiem jest akt zgonu ale tylko wtedy gdy imię i nazwisko nie jest zgłaszającemu znane a nie z powodu nieistnienia tegoż imienia i nazwiska. (§ posiadanie imienia i nazwiska – Forum Prawne ).

Akt zgonu Andrzeja Trzcińskiego, od chwili jego sfabrykowania był nieistniejący (pozorny), o czym natychmiast poinformowałam właściwe władze żydo/masońskiego okupanta w okupowanej przez nich Lechii, obecnie zwanej Polską.

W ten sposób uważam, że spełniłam ciążący na mnie obowiązek informowania właściwych okupacyjnych organów, ponieważ napisałam pismo do Sądu Okręgowego w Warszawie, Urzędu Gminy Ursynów w Warszawie, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Narodowego Centrum Badań Jądrowych (miejsce pracy Andrzeja Trzcińskiego), króre poinformowałam między innymi, że Akt Zgonu jest pozorny, ponieważ Andrzej Trzciński żyje.

Skąd wiedziałam, że Andrzej Trzciński żyje? Policja dnia 16.01.2019 r. o godzinie 2 w nocy informując syna - o śmierci Andrzeja Trzcińskiego, powoływali się na sanitariuszy, że już byli zrobili co trzeba i poszli. W internecie są artykuły, z których można się doczytać, że informowanie, upoważnionych zainteresowanych osób, że byli już przy zmarłej osobie sanitariusze, jest masońskim symbolem słownym, potwierdzającym przygotowanie rzekomo zmarłej osoby - do wybudzenia. Wzmianka o obecności sanitariuszy, jest tak samo wiarygodną informacją dla masonów, świadczącą o przygotowaniu rzekomo zmarłej osoby do wybudzenia, jak używanie przez masonów werbalnych symboli, które informują innych masonów, że osoba używająca oficjalnie symboli masońskich - jest masonem.

Oprócz tego, że od rzekomej śmierci Andrzeja Trzcińskiego, widziałam Jego już kilka razy żywego, to posiadam również dowody z dokumentów żydo/masońskich (pozornych), świadczące o tym, że Andrzej Trzciński żyje, o czym poniżej:

1. Na stały adres zamieszkania Andrzeja Trzcińskiego w Warszawie, Pierwszy Urząd Skarbowy Bydgoszcz; 85-950 Bydgoszcz ul. Fordońska 77; - skierował do Pawła Trzcińskiego dnia 01.06.2020. zwrot podatku PIT-37 za 2019 r. w kwocie 44 zł. Z którego to pisma, należy się domyślać, że obecnie Andrzej Trzciński funkcjonuje oficjalnie - jako Paweł Trzciński (imię syna). Przybierając imie syna, wybudzony ze śmierci Andrzej Trzciński, zachował po wybudzeniu swój adres stałego zamieszkania.

PIT-37 – rodzaj deklaracji podatkowej wypełnianej przez podatników w celu zeznania wysokości osiągniętego przez niego dochodu w poprzednim roku. PIT-37 należy złożyć we właściwym dla miejsca zamieszkania urzędzie skarbowym do 30 kwietnia po roku podatkowym.

Za pośrednictwem druku PIT-37 rozlicza się najwięcej polskich podatników, ponieważ przeznaczony jest przede wszystkim dla osób, które w danym roku podatkowym uzyskały przychód z tytułu wykonywanej pracy na podstawie umowy o pracę.

Formularz ten dotyczy prawie wszystkich osób zarabiających pensję netto, czyli taką, która została pomniejszona o obowiązujące składki. Stosując pewne uproszczenia, deklarację PIT-37 2019 można zdefiniować jako rozliczenie rocznych zarobków, uzyskanych przez podatnika od płatnika.

Sfabrykowany akt zgonu Andrzeja Trzcińskiego, podaje datę Jego śmierci - dnia 16 stycznia 2019 r.
Co znaczy, że w 2019 r. Andrzej Trzciński pracował w Narodowym Centrum Bagań Jądrowych - 16 dni. Kwota zwrotu podatku to – 44 zł. Tyle listonosz doręczył dla mnie, w czerwcu 2020 r. - zwrotu podatku za 2019 r, zobowiązując mnie do oddania tej kwoty Pawłowi Trzcińskiemu (synowi). Jednak Paweł, powiedział, że o niczym nie wie, a w Bydgoszczy, to jeszcze nawet nie był. Co znaczy, że PIT-37, za rok 2019 mógł wypełnić tylko Andrzej Trzciński, mieszkając w Bydgoszczy, gdzie właściwym dla miejsca zamieszkania - Andrzeja Trzcińskiego - po wybudzeniu, jest Pierwszy Urząd Skarbowy Bydgoszcz; 85-950 Bydgoszcz ul. Fordońska 77.

2. Pismo z banku ING Bank Śląski, które znalazłam w skrzynce pocztowej, dnia 07.12.2020. Z treści listu ING Bank Śląski, skierowanego do Andrzeja Trzcińskiego, wynika, że kilka dni wcześniej mieli kontakt z osobą, która jako Andrzej Trzciński chciała dokonać jakiejś transakcji (z pisma nie wynika jakiej), dokonania której bank odówił i zarządał od Andrzeja Trzcińskiego, potwierdzenia swojej osoby dowodem osobistym, paszportem. Nie mam w chwili obecnej tego pisma przed sobą. Ale w treści pisma, zagrożono Andrzejowi Trzcińskiemu, że jak nie przedstawi żądanych dokumntów, to nawet nie będzie mógł dokonywaać wpłat, wypłat, domyślam się że zagrozono Jemu, że nie będzie mógł korzystać również - z karty płatniczej.

Powstaje pytanie: Jakie są przeszkody, w oficjalnym przywróceniu dr hab. Andrzeja Trzcińskiego do życia, poprzez zwrot dowodu osobistego, paszportu i inych potrzebnych dokumentów?

Chazaro/masońskie tzw. prawo, w okupownej przez nich Lechii, obecnie zwanej Polską, głosi w nieistniejącej (pozornej) konstytucji RP:

Art. 38. Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.  
Art. 39. Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody.  
Art. 40. Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych.  
Art. 41. 1. Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą.   

Dlatego żądam:


1. (art. 38 Konst. RP) – zapewnienia Krystynie Trzcińskiej i Andrzejowi Trzcińskiemu, prawnej ochrony naszego życia,

 


2. (art. 39 Konst. RP) – ochrony - dla niebieskookiej Sławianki Krystyny Trzcińskiej i Andrzeja Trzcińskiego – przed eksperymentami naukowym i medycznymi, bez dobrowolnie wyrażonej zgody,

 


3. (art. 40 Konst. RP) – zaprzestania poddawania Krystyny Trzcińskiej i Andrzeja Trzcińskiego torturom i oktutnemu, nieludzkiemu, poniżającemu traktowaaniu i karaniu pod jurysdykcją talmudyczną. Zakazania stosowania wobec Nas kar cielesnych (uśmiercanie, wybudzanie i licznych innych cielesnych zbrodni żydowskich, na potomstwwie SamOn’a, czyli prawowitego, nieśmiertelnego Władcy Planety Ziema),

 

 

4. (art. 41.1 Konst. RP) - zapewnienia Krystynie Trzcińskiej i dr hab. Andrzejowi Trzcińskiemu – nietykalności osobistej i wolności osobistej.

 

 

Policja na Hożej w Warszawie, w wykonaniu zadania służbowego (czytaj przestępstwa zorganizowanej grupy chazaro/masońskiej), chciała mnie zlikwidować promierniami mikrofalowymi (mała skrzyneczka, w której tylko wystarczy przesunąć suwak, poza dopuszczalny zakres), ale wiedziałam, że chcą mnie zlikwidować, to nie przyszłam na nieoficjalne zawezwanie.

Policja była przygotowana na zlikwidowanie mnie, jako świadka przestępstw chazaro/masońskich, jakich na mnie od 20 lat dopuszczał się adwokat Pacocha, wraz ze swoją drużyną chazaro/masońską: sędziowie, prokuratorzy, prezesi sądów, rzekomo nawet premierzy, prezydent.

O tych wszystkich zbrodniczych, talmudycznych zadziałaniach adwokata Pacochy (jako pełnomocnika Andrzeja Trzcińskiego, w sprawie rozwodowej), informacje posiadał również Andrzej Trzciński. A to znaczy, że nie tylko ja, ale również dr Andrzej Trzciński, był przeznaczony do zlikwidowania pod jurysdykcją talmudyczną, w okupowanej przez chazaro/masonów Lechii, obecnie zwanej Polską.

W oznaczonym terminie, na nieformalne spotkanie w Komisariacie Policji na Wilczej w Warszawie, nie przyszłam, ale w zamian mnie, nawinął się tam Andrzej Trzciński. Ponieważ w komisariacie na Wilczej byli organizacyjnie i technicznie przygotowani na zlikwidowanie mnie, to zamiennie zlikwidowali Andrzeja Trzcińskiego - korzystając ze skrzyneczki z suwakiem (?)

Skąd wiem o skrzyneczce z suwakiem? To inny temat, który wymaga oględnej odpowiedzi w odrębnym poście.

Skąd wiem, że chcieli mnie zlikwidować, a że Andrzej Trzciński został zlikwidowany tylko dlatego, że się w tym czasie nawinął? Na to pytanie, również powinnam odpowiedzieć oględnie, czyli w odrębnym poście.  

Autor: Krystyna Trzcińska

KOMENTARZE

  • @
    Krewny Pani czy zbieżność nazwisk?

    Prawdę powiedziawszy, tak jak zdarzają się Pani błyskotliwe artykuły i spostrzeżenia, tak ta materia ze zmartwychwstałym p. fizykiem sugeruje tzw myśli wytwórcze. Już kiedyś z Panią rozmawiałem na te tematy.

    Chcąc jednak podejść bardziej skrupulatnie:

    Wezwanie na komendę było w charakterze świadka?
    Skąd podejrzenie że ktoś z funkcjonariuszy nastaje na Pani życie?

    Wydanie dowodu osobistego to jakby najmniej istotny wątek. Może Pani psychika nie poradziła sobie ze śmiercią osoby bliskiej?
  • @Oracz 19:15:09
    To co dla wielu osób, nie jest już wiedzą tajemną, dla Pana wciąż taką jest. Panie @Oracz, to brak u Pana wiedzy z tej dziedziny, stanowi że wciąż tematy poruszane w moich ostatnich trzech artykułach, według Pana mogą być związane ze stanem psychiatrycznym (myśli wytwórcze). Z czego to wynika? Pan niezmiennie wykazuje brak wiedzy z tej dziedziny nauki, poruszanej w moich ostatnich. Co nie znaczy, że ja ją posiadam. Ale mój umysł, raczej nie jest zaszufladkowany, a być może jest otwarty. Brak powodów, abym miała mieć myśli wytwórcze. Andrzej Trzciński nie był moim przyjacielem. Rozwodziliśmy się. Moim zdaniem, rozwód miał być najłatwiejszy na świecie. Z Andrzejem Trzcińskim nie miałam nic wspólnego, oprócz syna, na którego nawet nie brałam od Andrzeja Trzcińskiego alimentów. Nie chciałam żadnych rozliczeń przy rozwodzie. Mieszkanie w Warszawie otrzymałam z pomocą zakładu pracy (firma wiodąca informatyczna w Warszawie), która to firma, abym zgodziła się na zatrudnienie, czyli na przejście z PLL LOT (gdzie w najbliższym okresie miałam otrzymać mieszkanie w pierwszej kolejności), obiecała, że: "też możemy dać Pani Mieszkanie. Mamy taką możliwość". Wiodąca na ten czas firma informatyczna, obiecała, że mogą dać mi mieszkanie, bo mają taką możliwość, podjęli wszystkie konieczne kroki abym takie mieszkanie otrzymała i otrzymałam. Ja ze swojej strony podjęłam kroki zmierzajace do zmiany zatrudnienia, z uwagi na to, że faktycznie chciałam pracować w wiodącej firmie informatycznej. Natomiast adwokatAndrzej Pacocha pełnomocnik z wyboru Anrzeja Trzcińskiego, w sprawie rozwodowej, obiecał Andrzejowi Trzcińskiem, ze wszystko co posiadam, to mnie tego pozbawią, co nie jest trudne pod jurysdykcją talmudyczną, czyli na podstawie talmudu. Takie talmudyczne możliwości działania Pacochy, skutkowały w pierwszej kolejności - pozbawieniem mnie prawa do pracy, już w okresie 20 lat. Pomimo 20 letnich krzywd mi wyrządzanych, przez żydo/masona Pacochę, jako pełnomocnika z wyboru Andrzeja Trzcińskiego, to w stosunku do Andrzeja Trzcińskiego nie wykazuję, żadnych psychiatrycznych myśli wytwórczych, gdyż Andrzej Trzciński też jest ofiarą zbrodniczego, talmudycznego Pacochy (1.50 m. w kapeluszu). Tego czego żądam w poruszanym poście, to zwrotu Andrzejowi Trzcińskiemu Dowodu Osobistego. Które to moje żądanie jest zgodne z prawem i ze sprawiedliwością społeczną!
  • @Krystyna Trzcińska 22:29:28
    Nawet nie rozumiem intencji. A ta czołowa firma to może SOETO?
    Przecież przesyłanie dokumentów na Pani adres to może być efekt działania falszerza podszywajacego się pod zmarłego ex małżonka. Np złodzieja dokumentów.

    A poza tym kiedyś, gdy dotknęła mnie rozłąka z kobietą którą pokochałałem, to los sprawiał, że widywałem dość często osoby bardzo do niej podobne, a nawet uderzająco podobne, co mocno zbiło mnie z pantałyku. Dopiero gdy zrobiłem zdjęcie takiej sobowtór (lecz na 100% nie obiektowi westchnień) to poczułem się lepiej, gdy znajomy i zarazem sąsiad tamtej osoby potwierdził mi, że jest uderzająco podobna, czyli: sobowtór. Ja marnie się z tym czułem - chciałem się odkochać a tymczasem ,,czysty przypadek" nie dawał mi spokoju. Myślałem że tracę kontrolę nad zmysłami do momentu zrobienia zdjęcia jej sobowtórce.

    To chyba dobry trop (może być) w tej sprawie. Mogła się Pani natknąć na sobowtóra, chociaż zdrowy rozsądek czy rachunek prawdopodobieństwa podpowiada że to niemożliwe. Im więcej się myśli że to niemożliwe itd tym umysł prędzej może się ,,rozbiegać".

    Jeszcze innym razem ,,czysty przypadek" sprawił że na terenie miasta stołecznego w róźnych miejscach spotkałem ok 10 osób poznanych w szpitalu. Znów rachunek prawdopodobieństwa wyklucza takie koniugacje jako ekstremalnie mało prawdopodobne. Nie chodziło tu o sobowtórów, tylko właśnie te konkretne osoby - podchodziłem i rozmawiałem z nimi. Wszystko w dość krótkim czasie. Nawet któregoś razu miałem ,,przeczucie" że za chwilę mogę spotkać konkretną osobę - fakt że tym razem w okolicy jej zamieszkania.
  • @Oracz 19:15:09
    Chcąc jednak podejść bardziej skrupulatnie:

    Wezwanie na komendę było w charakterze świadka?
    Skąd podejrzenie że ktoś z funkcjonarinastajeuszy na Pani życie?

    Pytania, wymagają bardziej oględnej odpowiedzi, dlatego odpowiedzi teraz nie udzielę. Ale to co piszę, jest - pewne!!
  • @Oracz 19:15:09
    "Wydanie dowodu osobistego to jakby najmniej istotny wątek."

    Panie @Oracz. Posiadanie Dowodu Osobistego na rodowe nazwisko i Imienia, jakie przypisanego osobie od dziecka, nie jest mało istotnym wątkiem. Dr hab. Andrzej Trzciński posiada dorobek naukowy, w postaci artykułów, na konkretne imię i nazwisko. Tytuły naukowe, ma też przypisane do konkretnego Imienia i Nazwiska. Z tego co wywnioskowałam, habilitację Andrzej Trzciński otrzymał już po wybudzeniu (zmartwychwstaniu), czyli jako Paweł Trzciński, czyli na przypisane Jemu imię syna. Trzeba te wszystkie sprawy uporządkować. Poza tym, Dowód Osobisty jest potrzebny na kontakty z pocztą, bankiem, w pracy, wyjazdy zagraniczne (paszport), lekarz, ewentualny kontakt ze spec służbami itd. A to znaczy, że sprawa zwrotu posiadanego Dowodu Osobistego wybudzonej osobie, nie jest najmniej istotnym wątkiem. Szczególnie, jeśli wybudzoną osobę, uprzednio uśmiercono z premedytacją na podstawie talmudu, w wykonaniu zadania rzekomo słuzbowego, zleconego przez zbrodniczych, okupacyjnych chazaro/masonów.
  • @Oracz 19:15:09
    "Może Pani psychika nie poradziła sobie ze śmiercią osoby bliskiej?"
    Andrzej Trzciński, nie był dla mnie osobą bliską. Sama śmierć Andrzeja Trzcińskiego, nawet pozorna nie miała żadnego wpływu na moją psychikę, gdyż była obojętna. Do chwili śmierci (pozornej) Andrzeja Trzcińskiego, od 01.07.2001 nie miałam żadnych pieniędzy, gdyż Pacocha wymusił zwolnienie mnie ze służby w Głównym Urzędzie Ceł, w wykonaniu zadania służbowego, czyli na polecenie służbowe, bez podawania oficjalnie przyczyny. Pacocha w trakcie rozwodu, potrzebował żebym nie pracowała, żebym była - NIKIM. Pacochy klient - Andrzej Trzciński, natomiast pracował, posiadał tytuł naukowy a ja miałam być nikim w trakcie rozwodu. Wszystko co posiadałam, Pacocha mówił swojemu mocodawcy - Andrzejowi Trzcińskiemu, że wyprocesuje dla Niego, podczas, gdy wszystko ode mnie chciała przejąć grupa przestępcza w sądzie, czyli była wiceprezes Sądu Okręgowego w Warszawie - Małgorzata Nowicka wraz z Pacochą. Co znaczy, że Andrzej Trzciński, od razu był przewidziany do likwidacji.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

ULUBIENI AUTORZY